wtorek, 9 sierpnia 2011

Cykl paznokciowy : Shatter OPI

Heja!

Drugi dzień nowej pracy - żyję! Muszę Wam powiedzieć, że naprawdę daję radę i nawet mi się podoba. Co prawda jestem dzisiaj mega zmęczona, dlatego za chwilkę robię herbatkę i lecę pod kołdrę, ale wpadłam żeby coś dla Was skrobnąć i przede wszystkim nadrobić komentowanie.

Pogoda od jutra ma się popsuć i w sumie, że tak powiem nie interesuje mnie to, a nawet się cieszę, bo nie będzie mi wtedy żal moich wakacji, których już nie mam :P

Dziś post paznokciowy, ostatnio mam fioła na punkcie koloru miętowego, dlatego wariacje na moich paznokciach też takie są :)
Użyłam miętowego Inglota nr 969 i morskiego Golden Rose nr 222  a także Black Shatter z OPI.
Właśnie co myślicie o lakierach typu Shatter? Moim zdaniem są rewelacyjne, nigdy nie uzyskamy dwóch takich samych pęknięć lakieru i to właśnie czyni nasze paznokcie oryginalne, chociaż szczerze powiem, co drugą dziewczyna, którą widzę na ulicach ma teraz na paznokciach pękający lakier.

Wybaczcie moje skórki, ale ostatnio mam z nimi ogromny problem i żadne kremy mi nie pomagają.



Także lecę odpoczywać i do następnego!
xoxo
K.

30 komentarzy:

  1. Pękający lakier<333!:D
    Zapraszam do siebie, nowy post się u mnie pojawił: www.back-queen.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, praca potrafi wykończyć. Jedyne co mobilizuje to wizja wypłaty.

    Mam ten sam lakier z inglota, jestem z niego zadowolona, bardzo ładny odcień. Zgadzam się z tym, że teraz co druga dziewczyna używa pękającego lakieru, ale to chyba kwestia tego, że obecnie jest to modne i trendy. Ja osobiście nie posiadam tego "cudeńka".

    Pozdrawiam, T.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam ten lakier jest bardzo ciekawy ! ^^
    Ładnie się prezentuje :)



    Pozdrawiam:*
    www.love-arts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś te pękające lakiery do mnnie nie przemawiają :(

    OdpowiedzUsuń
  5. szukaj Biodermy w promocjach i na all, ja żałuje że nie kuplam duzej butli, ale trzeba bylo najpierw sprawdzic ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aktualnie też mam na paznokciach miętowy/pistacjowy kolor ;pp

    jeszcze nie posiadam pękającego lakieru, ale może to dobrze, jak nikt nie będzie ich używał, ja zacznę ;]]

    OdpowiedzUsuń
  7. w moje łaski lakiery pękające zupełnie się nie wbiły, może wiek robi swoje hehe ;)ale jak widzę cieszą się ogromną popularnością.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciesz się, że w ogóle pracę masz:D
    Ja chciałam znaleźć coś na wakacje, ale nie dałam rady ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. z bloga Agathki, przypadkowo w sumie ;)
    um, zastanawiałam się nad tą szkołą, ale przeczytałam dużo negatywnych opinni o niej :c w sumie to o każdej ze szkoł z FA coś było..

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podobają mi się pękające paznokcie. Tylko mam wiele zastrzeżeń do trwałości. Mam lakier pękający z Inglota i trzyma się jakieś trzy dni. A Twój? Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham miętowy lakier! Długo za nim chodziłam aż w końcu znalazłam w douglasie!
    Poszłam za twoim przykładem i kupiłam magazyn Existence! <3
    Rewelacja!
    A jak Ci się podoba Diabeł?

    OdpowiedzUsuń
  12. Super są te lakiery, też niedługo się w taki zaopatrzę ; D
    Zapraszamy na nasz blog ; ))
    http://chanell-regii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam diabła :) podobał mi się.
    Chociaż dużo osób (które znam ) go nie lubi. Dla mnie była to książka lekka, którą można czytać aby oderwać się od dnia codziennego. :)

    taaak, niestety to strasznie męczy :( no ale cóż. Takie życie :)
    A jak tam w pracy?:) to jest praca od pn do pt?

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama mam czarny pękający lakier. Jest świetny, tylko tak jak napisałaś bardzo ostatnio popularny. Przy takiej pogodzie to rzeczywiście wakacji nie szkoda;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam biały pękający lakier, rozglądam się także za czarnym :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lakier wygląda super, szkoda, że ja nie mam czego pomalować.. :P Walczę z tym moim głupim nawykiem niczym rycerz i nic :P

    OdpowiedzUsuń
  17. zawsze mnie intrygowały te pękające lakiery, świetny efekt :)

    jesiennie tego lata... aż mam ochotę na jesień... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. super efekt na pazurkach :D
    iiiii zazdroszczę naturalnych fal! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. posiadam i shatter OPI i miętkę z inglota i niestety z niej akurat nie jestem zadowolona. ingloty wogóle mi się paznokciach nie trzymają. zdecydowanie lepsze są zwykłe lakiery po 2,5 zł.. miętka się kruszy po 2 godzinach i mam ją wszędzie! a shatter jak najbardziej rewelacyjny i jestem OPI ZACHWYCONA!
    :*:*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ułć. To w sumie długo ;p
    Ja pracuję w Fitness Academy jestem kierowniczką baru i dzieciaczków... tzn dziewczyn, które tam pracują :) tak więc nie jest źle.
    DO tego studiuje i jakoś leci :)

    A nie mówiłam! :) Ja zaczęłam właśnie Murakamiego :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Napisałam już do Ciebie na maila :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapraszam do obejrzenia mojego pierwszego filmiku, baardzo amatorskiego, mimo wszystko jednak zapraszam :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. This looks soooo cool!! Totally love it!!:D

    Stop by some time:D

    xxx

    OdpowiedzUsuń
  24. Też ostatnio polubiłam ten lakier pękający, lubię go łączyć z żywymi kolorami :)

    OdpowiedzUsuń