piątek, 30 września 2011

Konadowa zebra


Witajcie!
Niestety zaczęłam zajęcia, do tego praca i mnóstwo innych zajęć, dlatego nie mam prawie czasu. To dopiero pierwszy tydzień szkoły a ja na przyszły tydzień mam już tyle rzeczy do nauki, że raczej będę siedzieć cały weekend nad tym, no cóż koniec wakacji, koniec wolnego czasu, koniec słodkiego lenistwa. 

Dziś przychodzę z zeberką na paznokciach. Kupiłam ostatnio na allegro zestaw do stemplowania paznokci -Konad. Kosztował mnie 31 zł + 9 zł przesyłka, ale widziałam takie zestawy w szafach Essence o wiele taniej :)

Lakier bazowy to Inglot 969 a zeberka została wykonana Golden Rose z kolekcji Paris nr 222.




Bardzo delikatny efekt idealny do pracy czy do szkoły. :)


Ostatnimi czasy ta metoda jest bardzo popularna, dlatego nie pokazuję tutaj jak te stempelki się robi, ale jeśli któraś z Was chciałaby żeby to pokazać, to oczywiście zrobię to w następnej notce :)

A teraz idę przysiąść do książek a później do pracy.

Miłego dnia i cudownego weekendu!

xoxo
K.

niedziela, 25 września 2011

Cupcakes

Hej!

Niestety ciągle jestem na antybiotyku i nie czuję się najlepiej, ale wczoraj z przyjaciółką postanowiłyśmy upiec babeczki :)
Przepis zaczerpnęłyśmy z książki, którą niedawno zakupiłam. "Good Food 101 Delicious gifts" to nie jedyna książka z serii BBC BOOKS. Myślę, że co jakiś czas będę prezentować Wam jakiś przepis, bo jest w niej mnóstwo prześlicznych i na pewno przepysznych słodkości do wykonania :)

Wybrałyśmy Monster Cupcakes - na halloween, ale nie udekorowałyśmy ich halloween'owo, ponieważ to jeszcze nie ten czas. Na pewno na imprezie halloween będą przystrojone inaczej, ale tym razem wykorzystałyśmy polewę czekoladową i złote perełki.








Przepis jest bardzo prosty, zaczynamy!

250 g mąki
25 g kakao
175 g cukru
85 g niesolonego masła ( rozpuszczonego )
5 stołowych łyżek oleju
150 g naturalnego jogurtu
1 łyżeczka zapachu waniliowego
3 jajka

Piekarnik należy rozgrzać do 190 stopni, lub jeśli macie gazowy to poziom 5. Wszystkie składniki należy wrzucić do miski i potraktować je mikserem, tak aby masa była gładka. Następny krok to rozlanie masy do foremeczek :) Należy piec 20/25 minut. Przystrajać wedle upodobania :)

Powodzenia!









Jak mija Wam weekend? Lubicie piec różne ciasta, czy babeczki ? Ulubione przepisy? :)


Od jutra zaczynam zajęcia, mam nadzieję, że ten rok czymś mnie zaskoczy.

xoxo

K.

niedziela, 18 września 2011

Autumn / Winter wish list

Cześć!

Leżę chora w łóżku i nie mam na nic ochoty, jednak dzięki komuś kto dodaje mi otuchy za każdym razem kiedy tylko tego potrzebuje, stwierdziłam, że napiszę coś nowego. Jestem trochę zestresowana nową pracą, ale mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.

Dziś przychodzę z rzeczami, które chciałabym kupić na zbliżający się sezon. Jako, że mam pracę, może chociaż część z tych rzeczy uda mi się w jakiś sposób upolować :D

1. Buty


Jestem w nich totalnie zakochana! Nie postanowiłam jeszcze, który kolor bym chciała, ale to nie ważne :D

2. Gruby sweter we wzory


3. Oversize jumper

4. Szare EMU - które niedawno kupiłam :)


5. Brązowa torebka


6. Czapeczka



A jaka jest wasza wish lista na ten sezon ? :)


Dobrej nocy i wszystkim chorym zdrowia! 

xoxo
K.

czwartek, 15 września 2011

The Carrie Diaries

Candace Bushnell - autorka kultowego Sex and the City, powróciła z Pamiętnikami Carrie w 2010 r. Trafiłam na tę książkę przy okazji zakupów w American Bookstore - której to jestem dość częstym gościem. Od razu pobiegłam do kasy i zaczęłam czytać w drodze do domu. Jako wielka fanka Seksu w wielkim mieście musiałam przeczytać historię Carrie z czasów liceum. Połknęłam tę książkę jednym tchem. Jest napisana tak łatwym językiem, że raczej nikt nie będzie miał z nią problemu, zawsze można wybrać wersję po polsku ;)

Carrie w tej książce to niezwykła dziewczyna z małego miasteczka, która ma fioła na punkcie butów vintage, która jest dowcipna i zawsze znajdzie ripostę na wszystko, która wyróżnia się z tłumu bo ma swój własny styl. Ma swoje własne zdanie, rozmyślenia o relacjach damsko-męskich, zaczyna pisać do szkolnej gazetki pod pseudonimem, a także poznaje swoją szkolną pierwszą miłość i jej życie wywraca się do góry nogami.

Szczerze czekałam aż ukaże się ta pozycja, bo byłam ciekawa jak Bushnell przedstawi tą młodą Carrie i musze przyznać, że się nie zawiodłam. Przeczytałam tę książkę jakiś czas temu, niedawno przeczytałam drugą część o której pewnie też napiszę. Jeśli lubicie Sex And The City, no to jasne jest, że ta pozycja musi być na waszej półce :)



Nie wiem jak Wy, ale obejrzałam The Vampire Diaries i już nie mogę doczekać się trzeciego sezonu, który w USA dzisiaj ma swoją premierę :D mam nadzieję, że jutro będę mogła już obejrzeć nowy odcinek :D

na dzisiaj to tyle, ostatnio jestem bardzo zabiegana, bo zaczęłam nową pracę, w której mam urwanie głowy. To dobrze, bo przynajmniej nie mam czasu na myślenie o głupotach, bo miłość to jak narazie dla mnie głupota,

Dobrej nocy,

K.

poniedziałek, 12 września 2011

Toms

Witajcie!


Jako, że mieliśmy piękny weekend, wyjechałam na działkę. Pogoda dopisała, troszkę odpoczęłam i jestem :)
W zeszłym tygodniu podczas spaceru po Nowym Świecie i Chmielnej wraz z przyjaciółką weszłyśmy do jednego sklepu, w którym ona kupiła swoje Toms'y. Jak tylko zobaczyłam te buty, zachwyciłam się nie dość, że kolorem to i kształtem. Wyglądały na mega wygodne, ale podobno mieli ich już nie sprowadzać. Weszłyśmy do butiku aby zapytać i okazało się, że jest mój rozmiar. Weszłam w posiadanie najwygodniejszych butów świata.


Toms to firma, która powstała w 2006, jej założycielem jest Blake Mycoskie. Podczas swojej podróży po Argentynie zauważył, że bardzo dużo dzieci chodzi tam niestety na boso. Założył firmę aby pomóc tym dzieciakom i proszę sukces na pełnej linii! Każdy kto kupi buty Toms przyczynia się do pomocy. Kiedy Ty kupisz parę butów, jakieś dziecko w potrzebie buty dostanie. Czyż to nie jest wspaniałe?


W Polsce nigdzie tych butów nie widziałam, można je znaleźć w pojedynczych butikach. Oczywiście można kupić je także przez internet http://www.toms.com/ lub na allegro, czy ebayu. Klasyczny model, czyli ten który mam ja kosztuje od 44 $ do 54$, ale oferta jest bardzo duża i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Moje udało mi się kupić za 99 zł, co było dla mnie szokiem, ponieważ 44$ to jednak troszkę więcej.




Co sądzicie ?:)






Byłam także w Lilou i nie mogłam się powstrzymać od zakupu nowej bransoletki.





Jako, że mam kotkę, kupiłam złotego kotka i dograwerowałam wąsy :)




Dziś zaczynam nową pracę. Nowy rozdział w moim życiu. 
A także znowu oglądam SATC. Moje uzależnienie nie zna granic ;)


miłego dnia!


xoxo
K.

środa, 7 września 2011

Essence Nail Special Effect Topper + Tag


Hej!
Ale dzisiaj pięknie, mimo, że z tego co widzę wieje niezły wiatr. Niedługo wychodzę i mam nadzieję, że to będzie udany dzień. :)

Dzisiaj przychodzę z moim nabytkiem z Essence. Ja kupiłam go w Niemczech za 1,30 € o ile pamiętam. Niestety nie wiem ile kosztuje w Polsce, ale myślę że nie więcej niż 10 zł. Jest to top coat z confetti, które mi podobają się szalenie. Paznokcie wyglądają jakby były pokryte żelem. Zdjęcia nie oddają tego efektu tak jakbym chciała, ale może coś zobaczycie. Ja lubie łączyć ten topper z ciemnymi lakierami i dlatego użyłam Eveline Colour Show nr 425. Używałyście tego? :)









Zasady:
1. Umieść obrazek "10 pytań kosmetycznych od Majorki"
2. Odpowiedz na 10 pytań kosmetycznych
3. Powiedz, kto Cię oTAGował
4. OTAGuj 12 blogów tym TAGiem
5. Poinformuj blogi o oTAGowaniu
1. Używasz kolorowych cieni do powiek, czy neutralnych?
Używam i neutralnych i kolorowych, to zależy od mojego nastroju, czasem lubię zaszaleć z kolorami na powiekach ;)

2. Co wolisz bardziej 'pomadkę czy błyszczyk'?
Pomadkę, balsamy ochronne i wszystko inne co jest nie klejące :P Nienawdzię błyszczyków. 
3. Czy uważasz, że tylko drogie produkty są dobre?
Nie każdy droższy produkt jest lepszy, ale osobiście wolę odłożyć sobie pieniądze i kupić coś droższego niż kupić coś za 5 zł i potem płakać, bo dostanę uczulenia. Niestety mam dość wrażliwą skórę
4. Co sądzisz i czy używasz różu do policzków?
Róż to mój kosmetyk #2! Bez niego makijaż wygląda łyso :P moim ulubionym jest róż z Bobbi Brown w odcieniu Blushed.
5. Jaki jeden produkt kosmetyczny kolorowy zabrałabyś na bezludną wyspę? ;)
Podkład
6. Miałaś kiedykolwiek problemy z cerą?

Miałam, mam i raczej mieć będę. Borykam się ciągle z tym problemem i chodzę po lekarzach
7. Używasz filtrów? 
Staram się aby mój krem na dzień oraz podkład miały filtry

8. Na jaki produkt kosmetyczny uważasz, że trzeba wydać więcej pieniędzy?
Krem i podkład
9. Co sądzisz o maseczkach i czy ich używasz?
Uwielbiam i bardzo często używam :)

10. Jakiej gwiazdy makijaże podobają ci się najbardziej?
Jeśli chodzi o makijaże delikatne to uwielbiam Natalie Portman, ale kocham także makijaże Beyonce i Lady Gagi.


Taguję wszystkich, którzy mają ochotę :)


Miłego dnia!

xoxo
K.

piątek, 2 września 2011

Lush Bubblegum Lip Scrub

Jako, że zanosi się na w miarę ładny dzień uciekam z domu na pyszną kawę w towarzystwie nowej książki :)

Dziś przychodzę z recenzją!
Kupiłam go jak byłam w Dreźnie. Już bardzo dawno temu chciałam aby trafił w moje rączki, więc wiadome było, że jak tylko dopadnę Lush'a to pierwszym zakupem będzie właśnie o to ten scrub. Jego cena jest dość wysoka, bo prawie 9€, ale szczerze gdybym miała przeliczać na złotówki to zapewne nic bym tam nie kupiła.

Lip Scrub ma za zadanie utrzymać nasze usta delikatne i wygładzone. Zapach jest nieziemski, jak tylko posmarujecie sobie nim usta, to nie dość, że czujecie zapach gumy balonowej, to jeszcze jej smak!

Konsystencja tego scrub'u jest jak cukier, jest niesamowicie wydajny, aby wygładzić usteczka potrzeba maleńka ilość produktu na opuszku palca. Pocieramy delikatnie po ustach i voila! Możemy nakładać ulubiony balsam pielęgnacyjny, czy też kolorową pomadkę na przygotowane usta!

Plusem jest to, że ten produkt posiada złuszczający cukier puder, który można zjeść! Warstwa scrub'u która zostanie na waszych ustach po wmasowaniu go w usta jest jadalna i smakuje jak... cukier ;)

Ja jestem zachwycona tym produktem i starczy mi na pewno na bardzo długo. Jednak jeśli miałabym kupić go w Polsce to nie wiem czy bym się pokusiła, bo jego cena za pewne byłaby wyższa.



Pudełeczko zawiera 25ml produktu.

Używałyście kiedyś produktów Lush? Znacie jakiś inny scrub do ust warty polecenia ? :)

Miłego dnia kochane,
xoxo
K.