piątek, 2 września 2011

Lush Bubblegum Lip Scrub

Jako, że zanosi się na w miarę ładny dzień uciekam z domu na pyszną kawę w towarzystwie nowej książki :)

Dziś przychodzę z recenzją!
Kupiłam go jak byłam w Dreźnie. Już bardzo dawno temu chciałam aby trafił w moje rączki, więc wiadome było, że jak tylko dopadnę Lush'a to pierwszym zakupem będzie właśnie o to ten scrub. Jego cena jest dość wysoka, bo prawie 9€, ale szczerze gdybym miała przeliczać na złotówki to zapewne nic bym tam nie kupiła.

Lip Scrub ma za zadanie utrzymać nasze usta delikatne i wygładzone. Zapach jest nieziemski, jak tylko posmarujecie sobie nim usta, to nie dość, że czujecie zapach gumy balonowej, to jeszcze jej smak!

Konsystencja tego scrub'u jest jak cukier, jest niesamowicie wydajny, aby wygładzić usteczka potrzeba maleńka ilość produktu na opuszku palca. Pocieramy delikatnie po ustach i voila! Możemy nakładać ulubiony balsam pielęgnacyjny, czy też kolorową pomadkę na przygotowane usta!

Plusem jest to, że ten produkt posiada złuszczający cukier puder, który można zjeść! Warstwa scrub'u która zostanie na waszych ustach po wmasowaniu go w usta jest jadalna i smakuje jak... cukier ;)

Ja jestem zachwycona tym produktem i starczy mi na pewno na bardzo długo. Jednak jeśli miałabym kupić go w Polsce to nie wiem czy bym się pokusiła, bo jego cena za pewne byłaby wyższa.



Pudełeczko zawiera 25ml produktu.

Używałyście kiedyś produktów Lush? Znacie jakiś inny scrub do ust warty polecenia ? :)

Miłego dnia kochane,
xoxo
K.

13 komentarzy:

  1. ja robię swój lip scrub ;)
    sporo używałam kosmetyków Lush ale nie wszystkie są takie naturalne jak się wydaje. Sultana of Soap mój ulubiony kosmetyk jak dotąd. dzięki za recenzję, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nigdy tego nie używałam, ale może poszukam w internecie za dość przystępną cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacja :D ! czego to nie wymyślą

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy ten scrub, z checia bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne, fajne. nigdy takiego czegoś nie używałam, jedynie pomadek z bebe lub nivea. ale dużo moich znajomych polecało mi carmex, znasz to? ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie uzywalam, ale zachecilas mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Katarzyno moja! Zostałaś przeze mnie oTAGowana w zabawie "10 pytań kosmetycznych od Majorki". Zapraszam do zapoznania się z zasadami TAGu w mojej ostatniej notce :)
    pozdrawiam
    MadameBijou

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście że!
    Czekam na kontakt :)
    matuszakpatka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale cudo ! :D
    Też nigdy takiego czegoś nie używałam!

    Pozdrawiam:*
    www.love-arts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ciekawy kosmetyk- i na pewno obłędnie pachnie:) z chęcią bym go wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo zachęcająco, chciałoby się zjeść ten słoiczek;-). Ostatnio jestem jednak fanką pomadek. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń