czwartek, 28 lipca 2011

Wakacje. oraz Harry Potter i insygnia śmierci cz 2

Po tak długiej przerwie, bardzo ciężko było mi się zebrać w sobie aby napisać nowego posta. Zrobiłam sobie wakacje od wszystkiego, no może tylko nie od jedzenia :P co niestety pociągnęło za sobą kilka kilogramów więcej. Byłam w Niemczech przez 2 tygodnie, później tydzień nad morzem i jeszcze jeden tydzień spędziłam z moją kuzynką, która przyjechała ze mną z Drezna.

Wiem, że nic mnie nie usprawiedliwia, ale wróciłam, zatęskniłam tak bardzo. Brakowało mi Waszych postów, komentarzy, nowinek kosmetycznych i ciuchowych.
Od poniedziałku zaczynam pracę, będę miała w końcu zaplanowany czas, a wtedy na pewno znajdę go na wszystko. Teraz, szczerze, nie chce mi się nic i potrafię całymi dniami siedzieć i oglądać filmy i seriale, albo czytać. Dlatego dzisiaj, przychodzę aby pokazać Wam trochę mojego najukochańszego miasta, właśnie Drezna, a także recenzja nowej części Harry'ego Potter'a, którego wielbię mimo, że mam 20 lat.






Hauptbahnhof Dresden



Die Frauenkirche

die Elbe

Die Katholische Hofkirche

Semperoper




Zrobiłam małe zakupy w Lush'u, ale to przy jednym z kolejnych postów, narazie testuję te produkty także recenzja już niedługo :)

Uwielbiam to miasto, oczarowało mnie. Stare budynki wraz z nowym budownictwem komponuje się przepięknie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku też będę miała okazję tam pojechać. Któraś z Was była? Jak wrażenia ?

*

A teraz, Harry Potter. Przeczytałam każdą część po kilka razy, na każdym filmie byłam w kinie, a później oglądałam na dvd, jestem totalnie zakochana w tym czarodzieju i myślę, że nigdy mi się to nie zmieni.
Na Insygnia Śmierci cz 2 czekałam z utęsknieniem. Jak tylko pojawił się w internecie pierwszy zwiastun, to byłam wniebowzięta. Wróciłam z moich wakacji i od razu razem z kuzynką poleciałyśmy do kina. Byłam tak podekscytowana, że aż było mi głupio, w końcu nie jestem już dzieciakiem, ale cóż, moje dzieciństwo to było Harry Potter i nic na to nie poradzę ;)

Film zrobił na mnie przeogromne wrażenie. Pragnę zauważyć że byłam na wersji z napisami i myślę, że to właśnie dlatego moje odczucia są troszeczke LEPSZE.
Muzyka powalała mnie na każdym kroku, efekty specjalne - idealne, naprawdę nie mam o co się przyczepić, uważam, że to najlepsza część zaraz po "Harry Potter i więzień Azkabaanu" - która to część filmowa jest moją ulubioną .

Jeśli chodzi o fabułę, to chyba każdy mniej więcej wie o co chodzi. Harry, Ron i Hermiona szukają horkruksów - zaczarowanych przedmiotów z cząstkami duszy Sami-Wiecie-Kogo. Włamują się do banku Gringotta, latają na smoku, walczą, knują, bronią się przed złem, bronią Hogwartu. A na koniec oczywiście Harry walczy z Voldemortem. 
Wszystko zostało przedstawione tak, że ktoś, kto nie czytał książki na pewno będzie wiedział o co chodzi. Dla mnie, to koniec filmowej sagi, ale muszę przyznać, że jest mi przykro, bo już nie mam na co czekać. Myślę, że nic nie przebije Pottera, a Zmierzch nie dorasta mu do pięt.

Aktorzy dorastali i starzeli się na naszych oczach. Fenomenalna gra Alana Rickmana jako postać Severusa Snape'a, Ralph Finnes jako Voldemort - nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli.
Pomijam trójkę głównych bohaterów, ponieważ nie widziałam żadnej innej produkcji w ich wykonianiu i nie mam porównania. Maggie Smith jako Minerva McGonagall - niezastąpiona. 

Myślę, że na pewno wybiorę się do kina jeszcze raz. 
A Wy co uważacie? Warto było wydać pieniądze? Dla mnie jak najbardziej :)




Miłego dnia!
Muszę ponadrabiać trochę komentowanie :)

xoxo
K.

13 komentarzy:

  1. ja też kocham Harrego <33 i moim zdaniem jest on warty wydania każdych pieniędzy, pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Harry był wart wszystkiego <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też lubię Harrego a jestem jeszcze starsza :) Myślę że to dobra lektura dla ludzi w każdym wieku, bo pozwala na niesamowite oderwanie się od rzeczywistości. Tej części nie widziałam, ale muszę przyznac że filmy zwykle są znacznie gorsze niż książki ze względu na zmiany w fabule, tak więc i do tego filmu na który mam zamiar się wybrać podejdę jak zwykle z lekkim dystansem.:) bardzo ładne zdjęcia, fajnie że piszesz znów!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też chciałabym poczuć wreszcie wakacje:)
    Ty już tyle zwiedziłaś, a ja wiecznie w domu cały miesiąc:)
    Na Harrego też chciałam iść, ale nikt nie chciał mi towarzyszyć, więc obejrzałam na ekinie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam dobre kilka lat więcej i Harry`ego uwielbiam całym sercem. Ostatnia część filmowo jednak mnie nie powaliła, zwłaszcza w ostatnich sceny na dworcu charakteryzacja była trochę żenująca;) Nie zmienia to faktu, że sagę będę pewnie oglądać jeszcze po tysiąc razy. Fajnie jest patrzeć, jak bohaterowie dorośleją na naszych oczach:)

    P.S. Elbe ma rodzajnik "die" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie się zastanawiam czy jechać na film czy nie ... ; p
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś czytałam Harrego, o północy stałam pod księgarnią w oczekiwaniu na najnowszą książkę o tym czarodzieju ;) Jednak jakoś mi to chyba minęło, nie widziałam ostatnich części filmów i chyba nawet ostatniej części nie czytałam.. Ciągle sobie powtarzam, że muszę kupić i przeczytać, ale zawsze jakoś wybieram w empiku inną książkę, mówiąc Harremu "Następnym razem to będziesz Ty" :P

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne zdjęcia:D a harrego oglądałam:D podobał mi się:D jeśli masz ochotę pooglądać modowego bloga zapraszam do mnie:) zachęcam do obserwacji:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest co zwiedzać:-). Trzymam kciuki za powrót na bloga;-) i czekam na kolejne posty:-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne zdjęcia. ;d
    a film super ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne miasto piękne widoki :)

    OdpowiedzUsuń